Szkoła jest jednostką podległą Gminy Nieporęt (http://www.nieporet.pl)
Logo szkoły
100 lat niepodległości

Na imię mam „Big” na nazwisko „problem”.

Ostatnio usłyszałam „każdy ma jakieś problemy”. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i zdecydowanie uznałam, że nie każdy je ma – niektórzy pewne stany rzeczy nazywają problemem – stąd pojawia się u nich powód do narzekania. Już wyjaśniam do czego zmierzam.
Kiedy mąż wraca z zakupów i z całej listy nie kupuje głównego składnika obiadu, może to być problem, lub bodziec do zmiany menu obiadowego. Kiedy nasze dziecko wraca do domu z „jedynką” z tabliczki mnożenia, możemy to nazwać problemem i wyładować frustrację na dziecku, lub pomyśleć w jaki sposób możemy zaplanować nauczenie się całej tabliczki mnożenia do następnego sprawdzianu.
Wiele osób karmi się „problemem”. Kiedy ma się czym martwić, ma poczucie, że jest potrzebny, że jego zamartwianie się spowoduje przyciągnięcie uwagi innych osób i pochylenie się nad jego trudną sytuacją. Może to być oczywiście sposób zwracania na siebie uwagi, ale także własne poczucie odpowiedzialności za cały świat, a co za tym idzie – potrzeba wiecznego niezastąpienia i bycia jedynym lekarstwem na powstałe „problemy”. Czyli samonakręcająca się spirala – jest problem – jestem ja – nie ma problemu – nie ma mnie.
Problemy potrafimy generować sami, tego pewnie nie muszę tłumaczyć. Jednak pytanie, czemu tak się dzieję? W większości problemy generują kobiety. Nie dlatego, że kokietujemy, czy przemawiają przez nas hormony. Głównie problemem są błędy w komunikacji z otoczeniem i nieadekwatna reakcja na usłyszany komunikat. Załóżmy pewną sytuację. Mąż mówi do żony: „Kochanie, skończyła się kawa.” Co tak naprawdę może usłyszeć kobieta? Po pierwsze, że nie wywiązała się ze swojego obowiązku i nie przewidziała, że kawy nie wystarczy. Budzą się w niej uczucia złości i poczucia winy, że partner nakrył ją na pewnej niedoskonałości (a każdy przecież wie, że kobieta musi być doskonała). Druga informacja, którą może wyczytać z tego zdania to taka, że natychmiast powinna się zerwać i naprawiając swój błąd pobiec do sklepu i kupić kawę. W obu tych sytuacjach jej interpretacja prowadzi do myślenia o pewnych niedociągnięciach w nas samych i włączenia bądź to poczucia winy, bądź złości na samych siebie lub otoczenie. Kolejną reakcją może być interpretacja opiekuńcza, dająca poczucie, ze dzień jej męża był na pewno ciężki, chciałby się napić kawy. Włącza się czujnik opiekuńczy, matczyny. Kobieta stara się zadbać o dobry nastrój partnera. Ostatni, chyba najbardziej męski sposób usłyszenia tego zdania to po prostu przyjęcie informacji wprost, jako stwierdzenie faktu braku kawy.
Wiele z tych interpretacji wynika z naszego niskiego poczucia własnej wartości czy tez wychowania. Jeśli otrzymujemy taki wzorzec od naszych rodziców, przyzwyczajamy się do pewnych schematów myślenia. Trudno nam wyobrazić sobie, że ktoś może do nas mówić tylko w celu stwierdzenia faktu. Zawsze będziemy doszukiwać się drugiego dna wypowiedzi, które zaspokoi którąś z naszych potrzeb. Jeśli mamy niską samoocenę, to najprawdopodobniej każdą informację z otoczenia odbierzemy jako negatywną ocenę naszego zachowania. W ten sposób generujemy sztucznie problem, którego wcale nie ma. Pomyślmy nad takim tokiem myślenia: nie ma kawy – jak ja jej nie kupię, to nikt tego nie zrobi – pozornie jestem zła, ale czuję się niezastąpiona. Czy brzmi to znajomo?
Osobiście jestem zwolennikiem prostoty. Prostych rozwiązań, prostych relacji, prostej komunikacji. Pomaga to uniknąć wielu niedomówień. Kiedy w mojej głowie pojawiają się myśli, co też mój rozmówca miał na myśli, staram się dopytać, sprawdzić, abym była przekonana, że zrozumiałam dokładnie tyle, ile ktoś chciał mi przekazać. Polecam to. Rozmawiać. Słowami. A nie domysłami. Wtedy ilość naszych problemów zmaleje, zwiększy się czas i energia na rzeczy pożyteczne, a nasze samopoczucie szybko zmieni się na bardziej optymistyczne.

Maja Szulczewska

Statystyka strony

Strona oglądana: 1613 razy.

Rejestr zmian

Wytworzył:brak danych, data: brak danych r., godz. brak danych
Wprowadził:Maja Szulczewska, data: 07.04.2014 r., godz. 21.18
Ostatnia aktualizacja:Maja Szulczewska, data: 07.04.2014 r., godz. 21.18
Rejestr zmian:
CzasAdministratorOpis zmiany
07.04.2014 r., godz. 21.18Maja SzulczewskaDodanie strony

Copyright

© 2011-2013 Szkoła Podstawowa w Józefowie
e-mail: dyrektor@spj.nieporet.pl, vice_dyrektor@spj.nieporet.pl, administracja@spj.nieporet.pl, sekretariat@spj.nieporet.pl
Zawartość merytoryczna: Anna Kostro Olechowska
Projekt: INFOSTRONY - ADAM PODEMSKI, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl
Serwis uruchomiono 1 kwietnia 2010 r.